SOIS JEUNE ET TAIS-TOI! – czyli dlaczego warto protestować?
Czołem Fuksi, Żacy i Bakałarze!
Dzisiejszy dzień, 17 listopada, ma dla naszej wspólnoty akademickiej wymiar szczególnie symboliczny. Upamiętnia zarówno rok 1939 i brutalną pacyfikację praskich studentów protestujących przeciwko nazistowskiemu okupantowi, jak i rok 1989, kiedy to demonstracje rocznicowe stały się iskrą zapalną Aksamitnej Rewolucji.
Z tego powodu 17 listopada w Czechach i na Słowacji obchodzony jest jako Dzień Walki o Wolność i Demokrację, a na całym świecie – jako Międzynarodowy Dzień Studenta.
Jednak dla naszych koleżanek i kolegów studiujących w Serbii nie jest to dzień radosnych obchodów.
Tragedia w Nowym Sadzie i masowe protesty
Od dwunastu miesięcy na ulicach miast takich jak Belgrad, Niš czy Kragujevac protestujący nieprzerwanie wychodzą w stutysięcznych manifestacjach, aby wyrazić sprzeciw wobec reżimu SNS, którego wszechobecna korupcja doprowadziła do śmierci szesnastu niewinnych osób w katastrofie budowlanej dworca kolejowego w Nowym Sadzie.
Jak zawsze w przypadku tego typu zrywów, tragedia ta nie jest ich wyłączną przyczyną. Kleptokracja, klientelizm i autorytarne praktyki narastają w Serbii od dawna, a protesty antykorupcyjne i antyrządowe z różną intensywnością trwają już od 2016 roku.
Prezydent Aleksandar Vučić pozostaje jednak u władzy, stosując metodę rządzenia, którą dr Adriana Zaharijević trafnie określiła mianem „transakcyjnego autorytaryzmu”.
Mechanizm transakcyjnego autorytaryzmu
Reżim, opierając się na własnym cynizmie oraz strachu obywateli, od lat stosuje mieszankę motywacji i ostracyzmu: przyciąga do siebie najbardziej zaradne jednostki, a jednocześnie izoluje i marginalizuje te, które stawiają opór. W efekcie doprowadziło to do niemal całkowitego zawłaszczenia instytucji państwa oraz wcielenia w szeregi partii rządzącej ponad 10% obywateli kraju.
Nie powinno więc dziwić, że gdy osoby studiujące wyszły zamanifestować swoją solidarność z ofiarami katastrofy w Nowym Sadzie i zażądać rzetelnego śledztwa wobec winnych, nietolerujący sprzeciwu reżim odpowiedział aresztowaniami i represjami.
To, co zaskoczyło jednak zarówno serbskie społeczeństwo, jak i opinię międzynarodową, to bezkompromisowa odpowiedź środowiska akademickiego.
Studenci przełamują monopol na prawdę
W ciągu zaledwie kilku tygodni na blisko osiemdziesięciu wydziałach publicznych uniwersytetów w całym kraju studentki i studenci zorganizowali strajki okupacyjne.
Zrzeszeni w zdecentralizowanych plenach wydziałowych i uniwersyteckich studenci powołali do życia dynamiczny ruch społeczny zdolny przełamać państwowy monopol informacyjny. Zyskali przy tym szeroką sympatię i poparcie setek tysięcy innych obywateli:
Według sondażu pozarządowej organizacji CRTA większość badanych ufa protestującym studentom oraz popiera ich postulaty, a ponad ⅓ wzięła udział w jakiejś formie protestu. Wśród 70% zwolenników manifestacji, studencki opór wzbudził optymizm oraz nadzieję na lepsze jutro.
Dla członków naszego stowarzyszenia determinacja rówieśników z Serbii nie jest zaskoczeniem. Ironiczne jest wręcz to, że młodzież – od dawna postrzegana przez starsze pokolenia jako uosobienie odległej przyszłości – nagle stała się lustrem, przez które serbskie społeczeństwo mogło trzeźwo spojrzeć na swoją teraźniejszość i na skutki wieloletniego przyzwolenia na status quo.
Historyczny wybór
Społeczeństwo serbskie stoi dzisiaj przed fundamentalnym wyborem:
- ALBO kontynuować transakcyjny autorytaryzm i zniszczyć ostatni bastion krytycznej myśli, jakim jest niezależny uniwersytet – czyniąc z Serbii europejskiego pariasa opartego na surowcach i taniej sile roboczej dla zagranicznych koncernów,
- ALBO zaryzykować i zawalczyć o marzenie młodych pokoleń: silne, wolne i demokratyczne państwo prawa.
Jako aspirujący naukowcy – socjologowie, politolodzy, slawiści, prawnicy – czujemy szczególną odpowiedzialność, by wspierać nasze koleżanki i kolegów z Serbii w obronie wartości stanowiących fundament nie tylko idei demokratycznych, lecz przede wszystkim samej idei uniwersytetu.
List solidarnościowy społeczności UW
Z tego powodu napisaliśmy list solidarnościowy skierowany do protestujących studentów w Serbii. Pod dokumentem podpisało się już kilkunastu pracowników naukowych oraz ponad 100 osób studiujących na Uniwersytecie Warszawskim.
Z okazji dzisiejszego święta swobód akademickich oddajemy ten list do podpisu również Wam. Zachęcamy do dołączenia oraz do zapoznania się ze źródłami i szczegółami sytuacji w Serbii.
Za Waszą i naszą wolność!